Okres wigilijny zaskakuje nas od lat. Pewnego dnia orientujemy się, że mamy pełno wolnego czasu, ale zamiast poświęcić się czytaniu literatury, postanawiamy oddać się w ciepłe dłonie telewizyjnych hitów. Nie widzę w tym nic złego, lecz dla tych, co chcą doświadczyć ciut więcej w ten specjalny czas, zapraszam na dalszą lekturę tego wpisu.

Każdy kto przypadkiem wpadł na wpis, też jest mile widziany.

Oto moje top 5 książek, które warto przeczytać przed końcem 2018 roku. Parę książek, które wręcz proszą się o odświeżenie, bądź pierwsze doświadczenie.

  • Opowieść Wigilijna – Charles Dickens

Nie będę się tutaj wylewnie rozpisywał. Jeden z klasyków literatury powszechnej. Zawiera uniwersalne treści, które echem odbijają się przez wieki. Wciąż ważna, wciąż warta przeczytania.

A jak już przeczytasz, możesz mnie też posłuchać TUTAJ

  • Norwegian Wood/Bezbarwny Tsukuru Tazaki i lata jego pielgrzymstwa – Haruki Murakami

Mam problem z wybraniem jakiejkolwiek książki Harukiego Murakamiego, gdyż są one do siebie bardzo podobne. To podobieństwo jest chyba właśnie tą cechą, którą cenię u autora. Każde z jego dzieł jest podobnie ciepłe, i przyjemne w odbiorze. Podczas śledzenia losów jego bohaterów, czuję się jakbym siedział przed kominkiem, i ktoś mi tą historię opowiadał, a w sercu czuję komfort i swobodę. Tak na mnie działa Murakami, a jak zadziała na Ciebie? Chyba warto się przekonać, co nie?

  • Wojny światów – H.G. Wells

To jedna z tych książek, których jeszcze nie skończyłem czytać, ale już chęcią Ci ją polecę. Dlaczego? Bo wydaję mi się, że odmienność historii (kosmici atakują ziemię na schyłku dziewiętnastego wieku) jest wystarczającą reklamą. Niedługo pojawi się również, tak szybko jak uda mi się przelecieć przez Wojny światów, książkę polecaną mi przez wielu, a równie wielu ceniła ją sobie na przestrzeni lat. To ponad 100 letnie dzieło nosi ponadczasowe wartości, które chyba warto mieć na uwadze. Jeśli ludzie przez ponad wiek nie zapomnieli o tym dziele, coś musi być na rzeczy. Nie sądzisz?

  • Red Rising: Złota krew – Pierce Brown

Książka polecona przez Andrzeja Tucholskiego wplotła mnie w fantastyczny świat Darrowa, oraz jego klasowych zmagań. Opowieść o niezwykłej odwadze, pójściu pod prąd, oraz łamaniu schematów. Uważaj, bo potrafi zabrać Cię w podróż na dwa tygodnie, i nie będziesz mógł się oderwać od lektury. Traktujcie to dzieło ostrożnie, bo bardzo wciąga.

  • Solaris – Stanisław Lem

Planeta Solaris skrywa sekrety, które warto poznać w cieple naszego domostwa. Świetnie zarysowana historia przez naszego rodzimego autora to jeden z powodu, aby się w nią zanurzyć. Krótka, ciężka, i wręcz idealna na taką pogodę. Zimna kosmiczna przestrzeń przyjmuje wszystkich z otwartymi rękami, dlaczego by nie skorzystać?

To moi faworyci. Zanim zakończymy rok, warto oddać trochę czasu na rzecz literatury. Ona pomoże nam zrozumieć, pomoże podsumować. Chciałbym, abyś skorzystał z moich wypocin, i może sięgnął po jeden z tytułów?
Jeśli sięgniesz, to daj mi znać, z chęcią wysłucham twojego zdania. Od tego tu jestem.