Internet jest skarbnicą wiedzy. Posługujemy się nim, aby komunikować się ze znajomymi, być na bieżąco z wydarzeniami naszej rzeczywistości, ale też aby nauczyć się czegoś nowego. Informacje, które tam znajdujemy, pomagają nam w rozumieniu procesów mających miejsce na świecie. Mówiąc inaczej, to co czytamy w sieci, wpływa na to jak odbieramy świat.

Fajnie by było, gdybyśmy poszerzali horyzonty naszego rozumienia.

Dlatego nie ma już wymówek by nie czytać.

Łatwo jest zerknąć na nowy śmieszny filmik z kotem, obejrzeć kompliację vine’ów na youtubie. Zdecydowanie ciężej jest przeczytać cały artykuł.

Spójrzmy jednak na to z szerzej perspektywy. Pośmiejemy się chwilę, poczujemy się teraz dobrze, ale potrzebujemy następnych bodźców by wciąż czuć się dobrze. W pewien sposób memy działają jak narkotyk na odbiorcę, a przez wpływ dynamicznego montażu video, nasza uwaga wciąż się skraca.

Nie potrafimy się skoncentrować. Ale możemy próbować temu przeciwdziałać.

Zacznijmy od najprostszych rzeczy. Zamieńmy źródło pozyskiwania informacji – Facebook nie jest dobrym źródłem informacji. Wybierzmy sobie aplikację do newsów jak np. Feedly, lub Flipboard, i tam czytajmy całe artykuły, aby zrozumieć podstawowe tło danego wydarzenia. Doba Fake News zmusza nas do selekcji. 

Osobiście, aby poszerzać swoje własne informacyjne pole widzenia, używam Pocket. Znajduję tam wartościowe eseje, które sprawiają, że uśmiech pojawia się na mojej twarzy, lub wprowadzają w stan głębokiej refleksji.

Głównym założeniem tego wpisu jest zachęcenie was do czytania, bądź zwiększenia częstotliwości swojego czytelnictwa. Dzięki domenom takim jak projekt Gutenberg (i wolne lektury) możemy to robić już dziś.

Tysiące tytułów dostępnych online są wystarczającą biblioteką na lata czytelnictwa. Wśród klasyków, możemy doszukać się również perełek. Miliony wartościowych zdań na wyciągnięcie ręki.

To trochę inne doświadczenie niż pójście do biblioteki, gdyż usuwamy całą fizyczność. Teraz wystarczy kliknąć pobierz, a późnej zagłębić się w lekturę, nie martwiąc się, że termin oddania się zbliża. Takie ogólnodostępne dzieła sztuki sprawiają proces ukulturalniania się prostszym.

A wszyscy tego potrzebujemy. Brakuje nam dochamienia się, a w rzeczywistości, w której każdy podąża według swojego ego, może warto sięgnąć po książkę, i odpocząć od naszego świata, zerknąć na artykuły ze świeżą perspektywą.
Bo musimy nauczyć się bycia trochę łagodniejszym dla siebie, oraz dla innych. A sztuka to najszybszy proces łagodniejący.