Codziennie spędzamy czas na przeglądaniu facebooka, instagrama oraz innych portali społecznościowych. Trudno nam oderwać się od tych wszech dostępnych medium, gdyż stały się już nieodłącznym elementem naszych rytuałów. Co stałoby się jeśli zaoszczędzilibyśmy ten czas, i ograniczyli nasze działania w internecie?

Wtedy znaleźlibyśmy czas na literaturę w naszym życiu.

To nie jest tak, że ja też nie jestem winny temu internetowemu lenistwu. Zerkając na statystyki z Facebooka na telefonie wynika, że spędzam średnio godzinę i piętnaście minut na facebooku dziennie. Jest to zdecydowanie za dużo, i zastanawiam się ile stron książki mógłbym wtedy pochłonąć.

Bo życie chyba składa się z takim poduszek wypełnionych czasem.

Mamy chwilę w autobusie, u lekarza, może nawet na wykładzie. Sprawdzenie telefonu jest szybkie, ja wiem. Ale zastanów się nad tym co zyskasz wtedy gdy go przeglądasz.

Według mnie całkiem niewiele. Relewancja takich informacji jest tylko chwilowa, a my zaspokajamy swoje FOMO. Dowiadujemy się co u naszych znajomych, najświeższych niusów, może garstkę memów, ale to możemy również sprawdzić raz dziennie. Nie ma potrzeby na ciągłe spoglądanie na naszego wall’a, feed’a. Nie wyciągamy z niego żadnych konkretnych informacji, a ich ważność jest wątpliwa.

Przeczytanie w tym czasie kilku stron książki wzbogaca nas na różne sposoby. Trenujemy swoje skupienie, pokonujemy kolejne rozdziały, w nadziei, że końcówka nas nie rozczaruje. Zagłębiamy się w jedną narracje, a nie kilkaset. Mamy pełną kontrolę nad tym co robimy, a nasz umysł nie odpływa w nieznane. Odpływa w krainę stworzoną przez autora, i zaprojektowana specjalnie dla czytelnika. Jest to głębsze doznanie w porównaniu do bezmyślnego scrollowania telefonu.

Piszę to w jednym celu. Chciałbym, abyś czasami zastanowił się nad tym, na co poświecasz swoje poduszki czasu. Każdy dzień jest nimi wypełniony, ale tylko przez działanie jesteśmy w stanie je wykorzystać. Jednakże, musi to być odpowiednie, celowe działanie, aby nasze jutro było trochę lepsze, a nasze serca trochę pełniejsze.
Dlatego odetnij sieć, i sięgnij po książkę.
Bo warto czytać.