Czytam. Czasami trochę mniej, czasami trochę więcej. Każdego dnia wertuję swoje wirtualne książki w poszukiwaniu informacji na studia, bądź chwytam papierowy egzemplarz, aby zanurzyć się w któryś z fantastycznych światów. Pytanie jednak jest następujące: Jak dobieram książki, aby nie zanudzić się, wynieść z niej coś, i wzbogacić swoje jestestwo. Innymi słowami – jakie książki są spoko, a jakie mniej?

Zacznijmy od samego pytania, i dlaczego odpowiem tylko pod jednym względem.

Miano “spoko” jest dość subiektywne, dlatego nie będę rozwodził się nad wyższością swojego gustu nad innymi. Jednakże, aby wyłonić zwycięzcę potrzebuje jakiegoś odnośnika, kryterium oceniania. Posłużę się nagrodami oraz wpływem na daną epokę.

Przykłady spoko książek:

  • Opowieść wigilijna – Charles Dickens

Konstrukcja całej książki, oraz sposób, w który można ją doświadczać (opowiadanie przed publicznością) dokłada wspomaga doświadczanie. Oryginalny tytuł nawiązuje do kolęd (A christmas carol), dlatego podzielona jest w bardzo podobny sposób do piosenki, bo posiada zwrotki. Jest to ogrzewająca serce opowieść, która wpłynęła na powstanie nowych dzieł sztuki. Jej oryginalność wyprzedza epokę, oraz sprawia, że święta są odrobinę barwniejsze.

  • Obcy – Albert Camus

Camus zobrazował człowieka kompletnie wypranego z emocji, pozbawionego jakiegokolwiek celu w życiu, pustą skorupę, z którą możemy się związać. Rozpowszechniona na całym świecie, analizowana przez grona metodyków literackich, zyskała miana jednej z najlepszych dzieł 20 wieku. Odwaga jaką wykazał Albert popełniając to dzieło, jest bardzo widoczna, a dzięki stworzeniu osoby takiej jak Meursault, my jako zwykli śmiertelnicy możemy poczuć się lepiej.

  • Odyseja – Homer

Epos grecki, który bez jakichkolwiek wątpliwości ukształtował sposób w jaki dziś odbieramy historię. Przygody odyseusza poznajemy od najwcześniejszych klas podstawówki, często się wtedy od nich odbijamy, i nigdy ponownie do nich nie zaglądamy, co jest błędem, bo sam proces czytania jest przyjemnym doświadczeniem. 20 letni wędrówka po świecie zamknięta w kilkuset stronach, a wzbogacona spotkaniami z bogami dodaje uroku tej nieśmiertelnej opowieści.

Przedstawiam wam trzy pozycje, które nie tylko według mnie są spoko. Każda z tych książek w uniwersalny sposób wpłynęła na dzisiejszą literaturę, gdyż trudno nam wyobrazić sobie rzeczywistość bez Grincha, motywu podróży, czy może psychopatycznego, wypranego z emocji osobnika.
Może to pomoże Ci wybrać książkę, którą przeczytasz w święta?