christmas holly decoration

Ten świąteczny czas…
Dziwny, co nie?
Niektórzy z nas go nienawidzą, a niektórzy nasiąkają atmosferą, aby potem maltretować tych wymienionych wcześniej. Czy jest ku temu jakiś szczególny powód, przyczyna tłumacząca to zjawisko?
Nie wiem, chyba nie, bo nie o tym będzie wpis.

Podczas tej całej wigilijnej szopki, aby zachować moralną czystość, należy być przede wszystkim szczery. Życie jest zbyt krótkie na zakładanie maski, którą później, i tak wyrzucimy, razem z fałszywymi życzeniami.

Niebezpiecznie zbliżamy się do meritum mojego wywodu.

Jak to jest z tymi życzeniami? Potrzebujemy jednego schematu, aby zawładnąć wszystkimi, czy może trzeba posługiwać się oddzielną taktyką na różnych ludzi?

Jedyne co mogę wam przekazać to porada z wnętrza własnego serca. A tam zachodzi jedna prosta reakcja – mix wyżej wymienionych technik.

Mamy do dyspozycji dwa komponenty – schemat dla wszystkich (Metoda Trzech Cech), oraz oddzielna technika (personalizacja MTC). Do tego dorzucamy wstęp, oraz zakończenie, najlepiej z morałem, z ostatnim serdecznym uderzeniem przed pospolitym podpisem z lewej strony.

Rozpoczęcie czegokolwiek jest trudne, ale dobre rozpoczęcie życzeń? Osobiście sprawia mi to kłopoty, dlatego rzucam na wstęp coś śmiesznego, nawiązującego do naszej znajomości, troszkę owijam w bawełnę na dany problem zaprzątający mi głowę, lecz staram się, aby cała konstrukcja nie uległa w gruzach pod ciężarem setek słów. Krótko, czysto, personalnie – a jak się nie da, to prosto do brzegu.

Metoda trzech cech to zamknięcie osoby w trzech charakterystycznych cechach. Doszukujemy się w nich elementów, dzięki którym błyszczą na tle szarego społeczeństwa. Zastanów się nad kimś tobie bliskim, wypisz to co o nich myślisz(jakkolwiek nie byłoby to niepoprawne politycznie) i kompresuj, destyluj. Notatki zachowaj na punkt drugi.

Oddzielna technika przydaje się tuż po znalezieniu złotej trójki cech. Bierzemy wypocone przez nas materiały oraz zastanawiamy się czy jednostka w najbliższym czasie ma zamiar działania naokoło danego elementu. Jeśli nie, to myślimy, aż wymyślimy sposób aby spersonalizować tą suchą cechę. Posłużę się przykładem, aby wam to lepiej zobrazować.

Tomek ma 26 lat a jego trzy wyróżniające elementy to muzyka, związek z Marleną oraz praca w McDonaldzie.
Personalizować je możemy następująco:

muzyka – instrument, jaki jest stopień zaawansowania, może chce wydać płytę? – mielimy muzyczny temat, aż dojdziemy do solidnego życzenia jak np. „Nie martw się stary, na 100% wydasz tą płytę, a nawet jeśli nie, to nie była ona taka ważna dla Ciebie jak Ci się wydawało.”

związek z Marleną – gdzie się poznali? jak długo są razem? co ich łączy? – podobnie jak powyżej, dążymy również do konkretu, najlepiej aby cechy łączyły się, bo być może spotkał Marlenę na swoim koncercie, a wątek muzyczny można przeciągnąć.

praca w McDonaldzie – lubi tam pracować? jakie ma plany na przyszłość? – skaczemy z boku na bok, życzmy mu sukcesów, tak bardzo personalnych, na ile możemy sobie pozwolić. Ludzie lubią jak się nimi interesujemy.

Kończymy nasz wywód ładnym zaokrągleniem. Łączymy naszą historię z ich historią, i życzymy sobie i osobie użyczonej dobrej wspólnej przyszłości. Możemy równie dobrze dorzucić mema.

Cóż to chyba tyle ode mnie. Mam nadzieję, że porady się dobrze przyjmą, a wy poskładacie najlepsze życzenia w swoim dotychczasowym życiu.