swietostrachu
Pomiędzy październikiem a listopadem jest kieszeń. Dwudniowa kieszeń, która od kilku lat wywołuje kontrowersje w środowisku naszego rodzimego społeczeństwa. Wszystkich świętych oraz halloween – gdyż mowa o tych dwóch uroczystościach – obchodzone są 1 listopada oraz 31 października. Co sprawia, że pogańskie Dziady są wciąż atrakcyjne dla współczesnego polaka?

Halloween nazwałem dziadami z jednego prostego powodu – te dwa święta są bardzo do siebie podobne. Oba są przesycone duchami, symboliką przypominającą o śmierci oraz obcowaniu z swoją własną śmiertelnością. Polacy, ze względu na swój katolicki charakter, przez wiele lat nietknięci zachodnią kulturą, zapomnieli o istnieniu wyżej wymienionego pogańskiego święta. Nastał czas zmian, a Halloween jest obchodzone coraz częściej.

Przebieramy się na imprezy, straszne elementy specjalnie akcentujemy. Gdziekolwiek dziś nie pójdziesz(31 października), jestem pewien, że natrafisz na chociaż jeden plakat promujący imprezę w najbliższym klubie. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, jakiej tematyki może dotyczyć owa zabawa.

Dobra, rozleniwiłem się trochę, wiesz? Ale już spieszę z konkretami. O czym to ja… A już wiem.

Przyzywanie duchów, przerażające kostiumy to składowe tego święta. Wszystko obraca się wokół jednego – strachu.

Lubimy się bać.

Kilkanaście razy wspomniałem już o tym, że człowiek dostosowuje się do obecnej sytuacji. Logiczne, prawda? Podczas strachu, nasz organizm wytwarza burzę hormonalną, włączając w to dopaminę, która jest odpowiedzialna za przyjemność. Pomaga nam w zrozumieniu zajścia oraz jak najlepszym rozwiązaniu sporu, w którym uczestniczysz Ty oraz strach.

Chodzimy do kina na horrory, bo chcemy podnieść poziom adrenaliny w naszym organiźmie, porządnie się przestraszyć, aby później móc się śmiać ze swoich irracjonalnych lęków. Te ostatnie dwa słowa – irracjonalny lęk – są kluczowe. Strach jest przyjemny tylko w warunkach, w których jesteśmy pewni, że nic nam nie grozi. Nikt nie lubi się bać na serio.

Sny są tego przykładem. Trudno nam odróżnić je od jawy, dlatego koszmary wywierają niesamowitą presję na nasz organizm. Jest to na tyle intensywne przeżycie, że umysł sam stwierdza, iż należy przestać. Siłą wyciąga nas z wyimaginowanego świata. Przepoceni oraz roztrzęsieni odzyskujemy władzę nad rzeczywistością.

Strach jest głównym czynnikiem przyciągającym do święta z zachodu, kontrastującego z polskim, smutnym “wszystkich świętych”. Czasami potrzeba odmiany, czasami trzeba się pobać.
Wesołych świąt, jakichkolwiek byś nie obchodziła 🙂