marinajoyceisis
Sensacja, w dobie internetu, nie jest trudna do pozyskania. Zamachy, czy też innego rodzaju wypadki mają miejsce prawie każdego dnia, a odpowiednio podzieleni ludzie zajmują się ich wyszukiwaniem. Jednak powoli, lecz miarowo, świat internetowy staje się integralną częścią świata materialnego, a dziennikarze starają się, za wszelką cenę, udowodnić, iż Pokemon GO jest odpowiedzialne za wypadki samochodowe. Kultura internetu przepływa przez ręce redaktorów wyolbrzymiających dane wydarzenia. Takim wydarzeniem jest afera Mariny Joyce.
Kim jest Marina Joyce?

Jest to brytyjska youtuberka.

Dlaczego powinno mnie to obchodzić?

Ostatnimi czasy zmieniła swoje zachowanie. Zaczęła lajkować swoje tweety, w których mówiła o przemocy, jaką stosował wobec niej jej były chłopak. Na filmikach są słyszalne dziwne szepty, a sama Marina czasami zmienia wyraz swojej twarzy na przerażenie. Zaprasza ludzi na nieistniejące eventy o 6:30, i prosi, aby każdy zabrał przyjaciela. To podejrzane zachowanie spowodowało ogromną wrzawę w youtubowej społeczności.

Internet, jak to internet, oczywiście hiperbolizował całą sytuację. Coraz częściej można było natrafić na filmik, w którym ktoś wypowiada się na temat powiązań Mariny Joyce i ISIS. Najśmieszniejsze jest to, iż podstawą do tego podejrzenia miałby być karabin leżący w kącie pokoju. Tylko tyle, że ten karabin leżał tam od czasu publikacji pierwszych filmików. Co do drugiej wskazówki, odnośnie do zamachu oraz materiału audio, w którym „prawdopodobnie” Marina ostrzega, aby na dany event nie przychodzić, gdyż jest pułapka. Nawiązuje do wydarzenia, które wymieniłem w poprzednim akapicie.

Temat podchwyciły gazety. The Sun opublikowało artykuł odnoszący się do sytuacji terrorystycznej, mającej miejsce w domu Mariny Joyce, chociaż nikt nie miał pewności, iż taka rzeczywiście istnieje. Nie trudno się domyślić, iż cała akcja szybko obiegła świat, a, że jest to materiał „klikalny” zanotowano rekordowy skok popularności kanału youtuberki. Policja była w jej domu, aby potwierdzić bezpieczeństwo Mariny. Ku zdziwieniu wielu, nic jej nie było.

Jeżeli jest to akcja marketingowa, to jest to najlepsza akcja marketingowa jaka powstała na YouTubie. Sama Marina nigdy nie mówiła, że została porwana, nigdy nie wspominała o terrorystach. Jej dziwne zachowanie nie jest wystarczającym dowodem na jej niebezpieczeństwo. Oczywiście, wiele spraw pozostaje niewyjaśnionych, a ja sam mam nadzieję, że tej dziewczynie nic nie jest. Posiadamy szczątkowe ilości informacji, a cała sytuacja równie dobrze może być spowodowana czymkolwiek. Marina udziela wywiadów, twierdząc, iż nic jej nie jest, i że jej zmiana zachowania spowodowana jest dorastaniem.

Czy dziewczyna jest bezpieczna? Nie jesteśmy tego w stanie udowodnić, choć jak była u niej już policja i potwierdziła brak zagrożenia, wydaje mi się, że możemy spać spokojnie. Cała sytuacja jest podejrzana, lecz mi osobiście wydaję się, że jest to akcja promocyjna jej kanału, a sama Marina mogła trochę przyaktorzyć.