2
Produkcja studia Niantic objęła świat szturmem. Jako że firma jest już doświadczona w grach wykorzystujących GPS (Ingress), postanowiła przenieść tę wiedzę na mniejszą, prostszą skalę. Owocem tego procesu jest gra Pokemon GO. Dostępna na razie tylko w nielicznych krajach, lecz grana prawie wszędzie dzięki dostępowi do pliku .apk. Również na naszym podwórku nie trudno jest znaleźć poszukiwaczy miniaturowych potworków. O co więc chodzi z tą aplikacją?

Znalezienie wyżej wymienionego plik jest łatwe. Sama aplikacja jest darmowa, lecz jeszcze niedostępna na polskim Play Store, dlatego trzeba jej szukać w sieci. Po wpisaniu „pokemon go apk” wyskoczą nam tysiące stron, z których można pobrać aplikację. Później wystarczy ją wrzucić na telefon oraz zainstalować. Od tej pory, możesz nazywać siebie już pełnoprawnym trenerem w Pokemon GO.

Przemieszczając się w rzeczywistości, na mapie w grze zaczną pojawiać się pokemony do złapania, bądź miejsca, w których można otrzymać różne bonusy. Jedyne co potrzeba do uczestnictwa w całej zabawie to chęć do wyjścia na dwór, gdyż jedynie wtedy pojawiają się nowe możliwości. Areny, tak jak PokeStopy, znajdują się w specyficznych lokacjach dla danego terenu. Powiedzmy, że mieszkasz w malutkim miasteczku, a jedyny PokeStop znajduje się przy kościele, gdyż jest to najbardziej popularne miejsce. Razem z osiągnięciem poziomu 5 swojego trenera, masz możliwość wyboru jednej z trzech dostępnych drużyn. Kolor tobie nadany odzwierciedla się podczas przejmowania aren — zaczynają się mienić twoją barwą.

PokeStop

Pokemon GO Arena

Gra skierowana jest raczej do młodszego grona odbiorców, lecz wszyscy dobrze wiemy, że pokemony miały szczyt swojej popularności, przynajmniej w Polsce, w latach 90. Większość trenerów, których napotkałem na swojej drodze to ludzie w wieku 20-25 lat. Brak dostępu do gry przez Play Store nie zniechęcił fanów miniaturowych potworków. Co chwilę możemy być świadkiem przejmowania aren bądź rzucania specjalnych przynęt, które umożliwiają zbieranie wszystkich pokemonów w danej okolicy.

Jest coś unikalnego w łapaniu Poksów w rzeczywistości. Odkrywamy nowe miejsca w mieście, przechadzamy się po nieznanych nam wcześniej dzielnicach. Łączymy ruch na świeżym powietrzu z komórkową rozrywką. Przejmowanie od kogoś areny oraz zbieranie unikalnych Pokemonów daje nam satysfakcję, i nie raz możemy się złapać na nie zwracaniu uwagi na otoczenie. Nie było jeszcze żadnych śmiertelnych wypadków związanych z tą grą, lecz ktoś już odkrył czyjeś zwłoki pod mostem podczas swoich Poke wędrówek.

Gra wciąga niczym narkotyk. Przez swoją prostotę oraz interakcję z otoczeniem zbiera coraz to większe rzesze fanów. Nawet jeżeli teraz myślisz, że to nie dla Ciebie, to wydaję mi się, że szybko zmienisz zdanie, gdy gra tylko pojawi się na polskim Play Storze. A ci wszyscy, którzy mają już swoją gierkę, wyruszajcie podbijać swoje dzielnicowe areny!

Powyższy film należy do kanału Generator Frajdy.