Czasami doświadczamy błogostanu flow. Wszystko wydaje nam się łatwe, a nowe pomysły wypływają nam z podświadomości. Planujemy nowe projekty, wymyślamy cele, czując, że tak właśnie powinno być cały czas. Bierzemy tego wyimaginowanego byka za rogi, myśląc, że zrealizujemy nasze marzenia bez jakichkolwiek problemów. Prawda jest niestety smutna i trochę przytłaczająca. Potrzeba niesamowitej siły mentalnej, by przezwyciężyć swoje własne lenistwo, swoją własną niechęć. Kosztuje nas to więcej, niż zakładaliśmy. Powinniśmy kończyć swoje projekty? Może możemy bezkarnie je porzucać?

Każde marzenie, cel ma swoją cenę. Czy podejmując się go, wiemy na 100%, na co się piszemy? Oczywiście, że nie, gdyż wszystko się zmienia. Możemy zachorować, możemy znaleźć się w miejscu, w którym realizacja tego marzenia będzie po prostu niemożliwa. Nie zawsze jesteśmy kapitanami swojego życia, a przekonanie, iż jesteśmy, gubi nas. Wydaje nam się, że możemy nad wszystkim zapanować, mieć kompletną kontrolę. Każde marzenie ma swoje ukryte koszta.

Jeśli znamy mniej więcej cenę oraz ile czasu zajmie nam osiągnięcie oczekiwanych rezultatów, czy wtedy jesteśmy w pełni gotowi? Nie, gdyż zawsze uderzymy w ścianę, prędzej czy później. Musimy przygotować się na porażkę, zawsze mieć z tyłu głowy przekonanie o niepowodzeniu. Wspierać nas musi powód, dla którego robimy dane czynności, bo słabe fundamenty często sprawiają, że cały budynek potrafi się zawalić.

Dobra, przygotowaliśmy się na porażkę, lecz coś innego zaczyna wysiadać. To, co robimy, przestaje sprawiać nam przyjemność. Zastanawiamy się, czy nie poświęciliśmy zbyt wiele. Każdy z nas ma swoje, osobiste poczucie spełnienia oraz szczęścia. Rezultat dążenia do celu powinien zawsze być większy od drogi, którą się przechodzi. Nie bez powodu wykorzystujemy wszelkie swoje siły do osiągnięcia danej rzeczy.

Przerywanie zakładanych sobie wcześniej dróg realizacji celów, marzeń jest dość problematyczne. Prawie wszystkie czynności, jakie wykonujemy, mogą popaść nam w nawyk. Zwalniamy się z pracy, często zmieniamy studia, usuwamy blogi. Podejmując wyzwanie, powinno się do niego dążyć za wszelką cenę. Gdyby Quentin Tarantino przestał pisać scenariusze po dwóch zmarnowanych filmowych inwestycjach, nigdy nie zostałby, znanym na całym świecie, filmowcem.

Przerywanie czynności, przystanek podczas dążenia do celu jest dopuszczalną metodą na regeneracje sił. Uważaj, aby tych przerw było jak najmniej.