Język jest efektem ewolucji. Od początków używaliśmy gestów, dźwięków, aby porozumiewać się miedzy sobą. Sporo czasu minęło, nim wykształciło się ono. To elementarna część naszej teraźniejszości i przyszłości. Dzięki niemu przenosimy swoją charyzmę, charakter na płaszczyznę porozumienia międzyludzkiego. Słowo to klucz do naszego świata.

Bez niego bylibyśmy straceni. Z nim również jesteśmy straceni. Wyobraźmy sobie świat, w którym ludzie posługują się tylko czynami. Ja robię krzesło, oczekując, że ktoś to po mnie powtórzy. Oczywiście jest to sposób mój. Unikalne, własnego pomysłu krzesło, które chcę, aby ktoś powielił, zapewniając mi małą nieśmiertelność. Czy mogę przekazać emocje, charakter oraz myśl przez ten twór ? Teoretycznie tak, lecz, my, zwykli śmiertelnicy mamy całkiem daleko do artystów, którzy potrafią przekazywać wszystkie te cechy w swoich dziełach. Świat operowałby na smutnym, acharyzmatycznym powtarzaniu. Prym wiedliby twórcy, kreatorzy. Przypomina ci to coś?

Słowo rzeźbi człowieka, ale człowiek rzeźbi słowem. Jest to najprostsze narzędzie do przenoszenia swojego charakteru na naszego rozmówcę. Potrafimy wpłynąć na jego wnętrze, skłonić, aby zrobił dla nas coś za pieniądze, bądź nawet za darmo. Wykorzystujemy je, czasami nie patrząc na jego konsekwencje. Słowo jest potężne. To narzędzie, które nie tylko rzeźbi w ludziach. Ono rzeźbi w świecie. Hitler, Stalin, Mao — oni wszyscy byli świetnymi mówcami, którzy potrafili pociągnąć za sobą tłumy. Wywarli niesamowity wpływ na losy świata oraz na to, jak on teraz wygląda. Te negatywne przykłady tylko obrazują nam pejoratywne zastosowanie słowa.

Rzeźby, obrazy, muzyka — to dzieła, które okupują nasze zmysły w sposób bezpośredni. Jest jedna dziedzina, która okupuje, a jednocześnie nie okupuje wszystkich zmysłów. Literatura to jedyna taka dziedzina sztuki, która potrafi zawładnąć naszym umysłem. Przez bodziec słowa, tworzymy wspomnienia, wizualizujemy obrazy oraz zanurzamy się w innym świecie. To pożywka dla naszego mózgu, sprawiająca, że rośniemy. Jeżeli obserwujemy obraz, widzimy go dosłownie, ale jeżeli czytamy o obrazie, stwarzamy jego słowne odbicie na płótnie umysłu. My tworzymy to malowidło.

Podsumuję to następująco — słowo jest nam niezbędne do życia, potrzebne do przeżycia. Czytając to, właśnie doświadczasz jego piękna. Kończę, bo zbytnio się rozkręcę. Kto wie, może kilka tych słów zmieni świat.