Bliskość. Człowiek jako zwierzę stadne potrzebuje w otoczeniu ludzi, którym będzie mógł ufać. Przynależność, poczucie ważności to cechy, jakie dana jednostka może otrzymać w zamian. Często jednak dochodzi również do wykluczenia z danej wspólnoty lub odrzucenia przez partnera, który dawał mu życiowe spełnienie. Dlaczego tak się dzieje oraz czemu ludzie lgną w smutku po tym precedensie ?

Nic nie dzieje się w jednym momencie. Pijemy wodę, bo wcześniej byliśmy spragnieni — myślimy, bo wcześniej coś nas do tego skłoniło. Wszystko możemy podzielić na przyczynę oraz skutek. To, co sprawiło, że nie jest tak kolorowo, jak było dotychczas jest zwykłą kumulacją, złych bądź nieodpowiadających drugiej stronie, działań. Być może nawet ich absencja mogła wywołać taki wynik. Mogą to być lata, mogą to być dni, zamierzonych lub niezamierzonych akcji. Przeznaczenie, życiowe wołanie, jakkolwiek sobie to nazwiesz, doprowadziło do tego momentu.

Przez pierwsze kilka chwil, czujesz, jakby świat się zawalił. „Jak to? Przecież tyle dla siebie znaczyliśmy…” – to jedna z wielu fraz, które krążą teraz po twojej głowie. To koszmar, z którego raczej się nie obudzisz. Słońce miałoby już nigdy się nie wznieść, a księżyc już dawno przestał orbitować naszą planetę. To twój koniec.

Te chwile, o których wspominam, są kluczowe dla naszego samopoczucia. Jeżeli uda Ci się nimi zawładnąć, to raczej odrzucenie nie wpłynie negatywnie na dalszy ciąg twojego życia. Wszystko zaczyna się od głowy. Większość rzeczy, które teraz są wokół ciebie, są tam tylko, dlatego że je ktoś wymyślił. Jeżeli umiesz poskromić swój umysł, umiesz poskromić swój żywot, los.

Zastanów się, co sprawiało, że czułeś się tak świetnie w tym związku, wspólnocie. Czy, aby na pewno była to ta druga strona, która to sprawiała, czy może wasza współpraca, której Ty byłeś częścią ? Wyobraź sobie nieskończoną ilość szklanych kulek…

…leżących na plaży. Słońce świeci, morska bryza powoli okrywa ich szklane powierzchnie. Znajdują się one koło siebie, z czasem formują małe wspólnoty, lecz wszystkie są równe. Nie ma większych kulek, nie ma mniejszych kulek, wszystkie są odbiciem lustrzanym poprzedniej. Mogą stać koło jednej, ale nie dużo się zmieni, jeżeli staną koło drugiej. Parę, wspólnotę nie tworzy jedna kulka.

Mam nadzieję, że dzięki tej małej analogii, uświadomiłeś sobie, że to tylko od Ciebie zależy, z kim oraz kiedy jesteś szczęśliwy. Wszyscy jesteśmy równi. Nie ma ludzi gorszych, nie ma ludzi lepszych. Tak jak kulki, ludzie fizycznie dużo się nie różnią. Mamy umysł, mamy ciało. W tej kwestii jesteśmy identyczni. Wybieramy, koło jakich innych kulek pragniemy stać. Jestem zdania, że idealnych ludzi się nie poznaje, ich się tworzy.

Ceń siebie oraz ceń swój wpływ na innych. Z jakim przystajesz takim się stajesz — brzmi znajomo, nieprawda? W tym powiedzeniu jest zawarta kluczowa wartość. Ocieramy się o swoich bliskich codziennie, więc trudno by było, abyśmy nie byli przez nich lekko zmieniani. A to, że ktoś nie chce twojego wpływu na niego, wcale nie znaczy czegoś złego. Jako przykład weźmy naszego kochanego Tomusia. Jako że na co dzień pracuje w korpo, weekendy zazwyczaj spędza w klubach. Przyjmijmy, że to jedyne stany, jakie posiada. Jako kobietę nie wybierze sobie raczej, kogoś, kto klubowania nienawidzi, gdyż kłóciłoby to się z jego wewnętrznym wołaniem, z jego pasją. Czy to źle, że chcemy dla siebie jak najlepiej?

Życie płynie, a wszystko się zmienia. Odrzucenie niektórych ludzi ze swojego środowiska jest niezbędne dla naszego rozwoju. Często mamy w swoich otoczeniach ludzi, którzy są niczym kula u nogi. Jedyne, co druga strona robi, to odcina się od nas, aby popłynąć na nowe wody. Życie trwa, a ty będziesz dryfować, czy może znajdziesz swój ocean?