Rytm. Serce go wybija, my przy nim żyjemy. Im szybciej to robimy, tym szybciej ono bije. Nie ma nas bez niego, ale nie ma go bez nas. To muzyka naszego istnienia. Źródło.

Każde życie ma swój soundtrack. My decydujemy o tym, czy będzie on się składał z muzyki klasycznej, czy może przygrywać nam będzie electro. Zawsze mamy wybór. Nasze ciała to dość dobrze nastrojone instrumenty. Wydaje się, że każdy umie na nich grać, lecz niewielu osiąga mistrzostwo. Nie ma nut, którymi można by się posłużyć. Nie ma również gotowych pieśni, które mógłby ktoś powtórzyć. Wydajemy odmienne dźwięki, choć to ten sam rodzaj instrumentu. Nie umiemy powielać czegoś, co jest unikalne.

Lubimy słuchać. Słuchać siebie nawzajem, tworzyć razem kompozycje. Lubimy słuchać, gdy instrument gra na instrumencie. Przenosi wtedy swój wewnętrzny dźwięk na coś zewnętrznego. Często możemy wywnioskować kim jest dana osoba po tym, jaka muzyka mu się podoba. Niektórzy łączą ją ze swoim stylem życia, a niektórzy pragną, aby ona ich nie określała. Zawsze jednak jest coś, co zdradza nam człowieka. To ten szmer pomiędzy nutami jego melodii.

Najbardziej do różnych rytmów zbliża nas odmienność. Poszukujemy czegoś nowego, czegoś, co pozwoliłoby nam przyśpieszyć bądź zwolnić swoją wewnętrzną muzykę. Chcemy zatopić swój rytm w innym. Chcemy się dostroić, a gdy już to uczynimy, wydajemy brzmienie, którego nikt nigdy nie słyszał. W pewnym sensie rodzimy się na nowo. Ona nas kreuje. Rządzi tym, kim jesteśmy oraz gdzie jesteśmy, lecz to my decydujemy, jaka to muzyka, której chcielibyśmy słuchać.

Wielu z nas wciąż błądzi na tej pustyni rytmów i zagubionych melodii. Szuka dostrojenia, nowej drogi. Często gonimy za inspiracją, motywacją, a ta najpotężniejsza kryje się właśnie w naszym rytmie. Posłuchaj muzyki, którą tworzy twoja dusza.

„Efekt muzyki jest o wiele potężniejszy oraz bardziej penetrujący od innych sztuk, gdyż one głoszą one o cieniu, a muzyka głosi o esencji.” – A. Schopenhauer

Wasz kochany,

Piotr Herdzik