Odkręcam kran. Woda sączy się u ujścia. Pokrywa czajnika od kilku sekund lekko uchylona, na tyle, aby światło oraz woda mogły dostrzec jego dna. Pierwsze uderzenie, drugie uderzenie. Kolejne cząsteczki wypełniają wnętrzności pojemnika. Limit został osiągnięty, a kran przestaje wydalać życiodajny napój. Klapa opada, a sam czajnik odbywa podróż.

Miota zawartością fizyczna siła. Jeszcze chwila, jeszcze chwila nim osiągnie swój cel. Ręka trzymająca go wykonuje zdecydowany ruch ku fontannie. Fontannie elektryczności, przystani bezpieczeństwa. Statek wita do portu, a fale na zewnątrz, jak i wewnątrz, powoli uspokajają się. To dopiero początek.

Klik. Chwila spokoju zostaje przerwana. Bąbelki osadzają się na dnie. Ciepło to okalające ciepło powoli, ale w równym tempie wypełnia wnętrze naszego naczynia. Para ucieka z dna ku powierzchni, pragnie dotknąć świata, światła. Wzburzone fale po raz kolejny przyprawiają o niepokój wnętrze. Prawie koniec, jeszcze chwila.

Dźwięk podobny do poprzedniego obija się echem od fal panujący w czajniku. Tym razem wzburzenie nie zostaje zażegnane. Wręcz przeciwnie, jest ono potęgowane. Ponownie siła zewnętrzna dzierży władzę nad losami wnętrza naszego czajnika. Ten ruch różni się od tego znanego nam z pierwszej podróży.

Świat zostaje wywrócony do góry nogami. Ciecz wypływa przez pokrywę od czajnika, obijając się o falochrony. Trafia celnie do kubka, gdzie czekają na nią suszone liście. Znajduje spokój, w ostatnim miejscu, w jakim się znajdzie. Jest to śmierć wody, która przebyła podróż dłuższą niż niejeden człowiek.

Napisałem to, bo pomyślałem, iż chyba nikt nie opisał jeszcze historii czajnikowej wody w ten sposób. Turbulencje, jakie doświadczała, drogę, jaką przebyła warto opisać. Jeżeli ja tego nie zrobię, to prawdopodobnie nikt tego nie zrobi. Nie chciałbym żyć w świecie, w którym proste czynności nie mają miejsca w słowie. To piękne, że świat pozwala na takie wydarzenia.

Miejmy tylko nadzieję, że nasza droga nie będzie miała tyle turbulencji, co woda w czajniku.

Wasz kochany,

Piotr Herdzik