Wizja dzieciństwa, zabawy – to obiekty, które najczęściej wywołują u nas nostalgię. Na dosłownie chwilkę wracamy do świata, który już od dawna nie istnieje, a jednak wciąż w nas wzbudza emocje. Staramy się ponownie odczuć to, co kiedyś, przeżyć to, co przeżyliśmy już dawno. Tęsknimy często za wyidealizowanymi wizjami przeszłości. Dlaczego tak jest ?

Cytując Wikipedię –

Nostalgia (gr. νóστος, powrót do domu, i ἄλγος, ból) – potocznie, doskwierająca tęsknota za ojczyzną (krajem ojczystym), a także, tęsknota za czymś przeszłym, co utrwaliło się w pamięci lub do czegoś, co wyobrażono sobie w marzeniach.

Często zatrzymujemy nasze myśli w przeszłości. Zakotwiczamy swój umysł we wspomnieniu, które już się odbyło, zamiast tworzyć nowe, które również będzie można wspominać w przyszłości. Jako ludzie, brniemy wciąż do przodu. Omnia mutantur nos et mutamur in illis – Wszystko się zmienia i my razem ze wszystkim. Zamiast rozgrzebywać przeszłość, możemy zastanowić się, dlaczego zapamiętaliśmy dokładnie ten wycinek naszego życia, a nie cokolwiek innego.

Jak się wtedy czuliśmy, co nami kierowało ? Co sprawiło, że ten moment odcisnął się na naszym umyśle ? To pytania, które warto od czasu do czasu zadawać sobie odnośnie do wspominania. Nie zdajemy sobie sprawy, że oglądając dany film, czy spędzając czas z daną osobą, wywrze na nas taką reakcję, jak zapamiętanie oraz późniejsze wracanie do tego momentu. Ludzie omylnie próbują ukrywać się w przeszłości, tłumacząc, że „kiedyś było lepiej”. To dlaczego ci ludzie, nie próbują sprawić, aby to kiedyś było teraz ? Narzekaniem nie zdziałamy nic. Ciężką pracą owszem.

Codzienność gubi się w banalności. Jesteśmy tak pochłonięci działaniami oraz stałą prędkością świata, że przestajemy doświadczać to, co jest teraz. Wspominałem o tym w moim wpisie SIMPLE . Jak mamy tworzyć nowe wspaniałe wspomnienia, gdy nie doceniamy tego, co jest nam dawane na co dzień ? Nie jesteśmy wdzięczni za ból, za porażkę. To jedyny sposób na to byśmy rzeczywiście urośli, a jednak to, co nieprzyjemne zawsze kojarzy się pejoratywnie. Wszelki trudny czas zawsze przemija, a te widzialne i niewidzialne rany się zasklepią. Z tych blizn możemy zrobić obiekt do narzekań, a także pomnik naszych doświadczeń. Mimo to prawie nigdy nie tęsknimy za ciężkimi chwilami.

Emocje to nic innego jak fizyczna manifestacja myśli. Jeżeli posiądziemy pełną kontrolę nad swoim umysłem, posiądziemy ją również nad swoim ciałem. To my decydujemy, co chcemy odczuć oraz dlaczego chcemy to odczuć. Dlatego tak ważna jest praca nad swoim umysłem oraz ćwiczenie Mindfulness, czyli medytacji okrojonej z wszelkich religijnych zabarwień. Jeżeli panujemy swoimi myślami, łatwiej jest nam dostrzegać piękno codzienności.

Idąc w przód można popełnić wiele błędów, ale stojąc w miejscu można popełnić ich jeszcze więcej. Nie rozwijając się, nie ucząc się nowych rzeczy na co dzień, tracimy unikalne sposobności codzienności na utworzenie nowych wspomnień, do których z chęcią będziemy wracać. Zauważ, że najczęściej wspomina się robienie czegoś po raz pierwszy. Każdy gitarzysta pewnie pamięta jak pierwszy raz powziął w swoje dłonie „wiosło” i smagnął swoją dłonią w struny. Ja dokładnie pamiętam, kiedy pierwszy raz coś ugotowałem albo jaki pierwszy wiersz napisałem. To coś, co skierowało mnie w życiu na zupełnie inną drogę, pozwoliło myśleć inaczej, oraz doceniać to, czego wcześniej nie doceniałem, lecz pozostawiało na tyle głodnym bym mógł wciąż iść, oraz patrzeć w przód.

Przyszłość wyłożona jest naszymi czynami. Nie warto, więc zbyt dużo czasu poświęcać rzeczą, które już przeminęły, odeszły. Starajmy się sprawić, aby jutro zapadło nam w pamięć.

Wasz kochany,

Piotr Herdzik