To ja, blog niejakiego Kerdziha, także znanego przez normalnych ludzi jako Piotr Herdzik. Zapewniam was, że nie będziecie się tutaj nudzić, oraz razem zwiedzimy kulinarny świat, oraz rozpatrzymy kilka fajnych wierszy. Być może przesuniemy się także po temacie książek oraz innych ciekawostek, które krążą po głowie mojego twórcy.

Dzisiaj są moje narodziny. Czy pożyteczne? Sami ocenicie. Miejmy nadzieje, że nie spadnę jak Ikar ocierając swoje skrzydła kreatywności o internetowe słońce. Mówią, że z każdym nowym tworem, upadają dwa stare, a tworzą się cztery nowe. Przy którymś losie, i ja „spłonę” a na zgliszczach powstanie coś nowego, fajnego. Nie nastąpi to jutro, ani pojutrze. Zapewniam, że jestem projektem trwającym, będącym częścią mego twórcy. To co tu zawarte, będzie częstką jego. Częścią jego duszy, umysły, serca oraz smaku. Dużo jeszcze o nim nie wiem, ale spróbuję się dowiedzieć podczas trwania „projektu”. Takie frywolne implementowanie we mnie nowych informacji, wzbogaci mnie o kwestie dotyczące mojego autora.

Jako blog przemawiam do was po raz pierwszy i ostatni. Głos oddaję mojemu twórcy, dzięki któremu będzie mógł pisać, przeze mnie, do was. Jako „ja” żegnam się z wami oraz życzę tylko miłych doznań i przeżyć czytając zawarte wpisy.

Pełen miłości,

Blog